Ceny kakao na giełdach w Nowym Jorku i Londynie poszybowały w górę po tym, jak Międzynarodowa Organizacja Kakao (ICCO) obcięła szacunki globalnej nadwyżki surowca na sezon 2024/25. Zmiana dotyczyła głównie kontraktów terminowych na ICE NY, które wzrosły o 8,07%, oraz londyńskich, gdzie zanotowano skok o 4,34%. Powód? Zamiast spodziewanych 142 000 ton nadwyżki, światowy rynek może liczyć jedynie na 49 000 ton. Organizacja obniżyła też prognozę produkcji do 4,698 mln ton, czyli o 150 000 ton mniej niż wcześniej przewidywano. Tak gwałtowna korekta wywołała lawinę zamykania krótkich pozycji przez fundusze hedgingowe, co natychmiast przełożyło się na ceny [1][2].
Dlaczego rynek się myli
Rynek obstawiał nadwyżkę. To błąd. Najnowszy raport Commitment of Traders pokazuje, że fundusze hedgingowe miały otwartych 22 748 kontraktów netto na spadek cen kakao — największą taką pozycję od ponad czterech lat. Słabość dolara w piątek, z indeksem na najniższym poziomie od półtora tygodnia, jeszcze mocniej pchnęła inwestorów do zamykania krótkich pozycji. Dla kupujących spoza USA oznaczało to okazję, bo słabszy dolar czyni kakao tańszym [2].
Efekt domina na giełdach i w portach
Zapasy w portach USA topnieją. W środę, 6 grudnia, magazyny monitorowane przez ICE zgromadziły zaledwie 1 709 185 worków kakao — najmniej od 8,5 miesiąca. To wyraźny sygnał, że fizyczny dostęp do surowca jest ograniczony, mimo wcześniejszych prognoz o dużej dostępności [2][4].
Jeszcze kilka dni temu ceny kakao osiągały najniższe poziomy od prawie dwóch lat. Mondelez raportował, że w Afryce Zachodniej liczba strąków jest o 7% wyższa od pięcioletniej średniej, a pogoda na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie sprzyja rekordowym zbiorom. Sielanka nie trwała długo. Korekta ICCO ostudziła optymizm [1][2][3][4].
Sezon 2024/25 ma być pierwszym od czterech lat, kiedy pojawi się nadwyżka, choć symboliczna. Rok wcześniej światowy rynek kakao zakończył się deficytem aż 489 000 ton — to największy niedobór od ponad sześćdziesięciu lat. W grudniu 2024 roku ceny kakao przekroczyły 12 000 dolarów za tonę. Producenci czekolady, tacy jak Hershey, nie mieli wyboru: wprowadzili dwucyfrowe podwyżki cen [5][6][7][8][9].
