Platyna zakończyła tydzień ceną 2 413,62 USD za uncję[5], co stanowi wzrost o 8% w porównaniu z poziomem z 26 grudnia i jednocześnie najsilniejszy roczny przyrost od co najmniej 1987 roku; w 2025 roku ceny metalu wzrosły już o ponad 150%. Rajd wydłużył się do 10-dniowej passy wzrostowej, najdłuższej od 2017 roku, gdy napięta podaż spotkała się z odnowionym popytem przemysłowym i inwestycyjnym.
Czynniki napędzające wzrost
Komisja Europejska ogłosiła 16 grudnia decyzję[1] , która zmienia plan na rok 2035: zamiast całkowitego zakazu sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi wprowadzi cel 90% redukcji emisji CO2[2]. Decyzja powstała po intensywnej presji ze strony Niemiec i Włoch oraz producentów samochodów i pozwala na dalszą sprzedaż hybryd plug-in oraz pojazdów z paliwami neutralnymi pod względem emisji CO2 po 2035 roku.
Problemy podaży i deficyt
Analitycy podkreślają bezpośrednie skutki tej zmiany dla popytu na platynę, ponieważ przemysł motoryzacyjny odpowiada za około 30–40% rocznego zapotrzebowania[6] na ten metal. Konwertery katalityczne wykorzystują platynę do redukcji emisji spalin[7], więc złagodzenie regulacji przekłada się na przedłużenie okresu użytkowania komponentów zawierających platynę i zwiększenie zapotrzebowania w kolejnych latach.
Rynek stoi również wobec problemów po stronie podaży. Światowa Rada Inwestycji w Platynę prognozuje na 2025 rok deficyt rzędu 692 000 uncji[8], co odpowiada około 9% globalnego popytu. Głównym producentem pozostaje Republika Południowej Afryki, która dostarcza około 80% światowej platyny, ale boryka się ze starzejącą infrastrukturą, ograniczeniami w dostawach energii oraz rosnącymi kosztami operacyjnymi.
Wpływ Chin i perspektywy rynku
Naziemne zapasy platyny spadły do około 3,2 miliona uncji[13], co daje mniej niż pięć miesięcy globalnej konsumpcji i oznacza najniższy poziom od 2020 roku. Platyna występuje rzadziej niż złoto — jest około 30 razy rzadsza — a roczna wydobywcza produkcja wynosi zaledwie około 190 ton, co dodatkowo ogranicza możliwości szybkiego zrównoważenia deficytu.
Chiny uruchomiły handel kontraktami terminowymi na platynę[16] na Giełdzie Kontraktów Terminowych w Kantonie 27 listopada, co stworzyło nowy mechanizm odkrywania cen i przyciągnęło inwestorów. Analitycy przewidują, że chiński popyt na sztabki i monety platynowe osiągnie 418 000 uncji w 2025 roku[20], czyli wzrost o 47% rok do roku.
Połączenie ograniczonej podaży, niskich zapasów oraz wzrostu popytu ze strony motoryzacji i inwestorów utrzymuje presję na ceny. Inwestorzy i producenci aut będą bacznie obserwować kolejne decyzje regulacyjne oraz sytuację w kopalniach w Republice Południowej Afryki[12]; to one w największym stopniu zadecydują o tym, czy obecny rajd utrzyma się w dłuższej perspektywie.
