W piątek europejscy urzędnicy potwierdzili, że Unia Europejska porzuci swój pierwotny plan zakazu sprzedaży wszystkich nowych samochodów benzynowych i diesla od 2035 roku. Zamiast tego wprowadzi nowy cel redukcji emisji o 90%, który umożliwi dalsze stosowanie zaawansowanych hybryd oraz pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi po upływie pierwotnego terminu.
Komisja Europejska ma formalnie ogłosić tę zmianę polityki 16 grudnia podczas sesji w Strasburgu. Informację tę przekazał Manfred Weber, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, największej frakcji w Parlamencie Europejskim. Weber zapowiedział na konferencji prasowej w Heidelbergu, że w najbliższy wtorek Komisja przedstawi wyraźną propozycję zniesienia zakazu silników spalinowych.
Decyzja o cofnięciu zakazu stanowi zwycięstwo dla Niemiec, Włoch oraz innych krajów Unii, które intensywnie lobbowały przeciwko rygorystycznemu terminowi 2035 roku. Kraje te argumentowały, że zakaz zagraża setkom tysięcy miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym, szczególnie w obliczu rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów. Siedem państw członkowskich UE – Niemcy, Włochy, Polska, Bułgaria, Czechy, Węgry i Słowacja – oficjalnie zaapelowało do Komisji o zniesienie zakazu[1]
Główni producenci samochodów, tacy jak Volkswagen, Mercedes-Benz, BMW, Renault oraz Stellantis, przyjęli z zadowoleniem większą elastyczność w polityce klimatycznej. Podkreślają, że popyt konsumencki na pojazdy elektryczne nie spełnił oczekiwań od czasu ustanowienia terminu 2035 w 2022 roku. Markus Haupt, dyrektor generalny hiszpańskiej spółki zależnej Volkswagena, SEAT, wskazał, że przesunięcie zakazu może pomóc firmom w transformacji, dopóki pojazdy elektryczne nie osiągną 100% lub blisko 100% udziału w rynku. Główni producenci samochodów, tacy jak Volkswagen, Mercedes-Benz, BMW, Renault oraz Stellantis, przyjęli z zadowoleniem większą elastyczność w polityce klimatycznej[3]
Zmiana ta wywołała jednak podziały w sektorze motoryzacyjnym. Szwedzcy producenci Volvo i Polestar ostro skrytykowali decyzję o wycofaniu się z planu zakazu. Ostrzegają, że opóźni to proces elektryfikacji i przyniesie korzyści chińskim konkurentom. Michael Lohscheller, dyrektor generalny Polestara, nazwał przesunięcie terminu 2035 „bardzo złym pomysłem”, podkreślając, że chińskie firmy nie zatrzymają swojej ofensywy na rynku pojazdów elektrycznych. Proponowana zmiana podzieliła sektor motoryzacyjny. Szwedzcy producenci Volvo i Polestar ostro skryt…[5]
Organizacje ekologiczne również potępiły tę decyzję, uznając ją za krok wstecz względem Zielonego Ładu Unii Europejskiej. Colin Walker z Energy and Climate Intelligence Unit ostrzegł, że zmiana polityki pozostawi miliony rodzin na dłużej uwięzione w użytkowaniu brudniejszych i droższych samochodów benzynowych.
Premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, zaapelował do Komisji Europejskiej, aby nie osłabiała zakazu sprzedaży samochodów spalinowych. Z kolei niemiecki kanclerz Friedrich Merz bronił zmiany, określając ją jako niezbędną dla zachowania „otwartości technologicznej”, która zapewni branży motoryzacyjnej prawdziwe bezpieczeństwo planowania. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez wezwał Komisję, aby nie osłabiała zakazu, podczas gdy Merz bronił zm…[10]
W momencie gdy Bruksela przygotowuje się do złagodzenia przepisów, rząd Wielkiej Brytanii potwierdził swoje zobowiązanie do wycofania nowych samochodów benzynowych i diesla do 2030 roku. Wszystkie pojazdy o niezerowej emisji mają zostać zakazane do 2035 roku. Rzecznik Departamentu Transportu Wielkiej Brytanii podkreślił, że kraj pozostaje zdecydowany na osiągnięcie tych celów. Gdy Bruksela przygotowuje się do złagodzenia swoich przepisów, rząd Wielkiej Brytanii potwierdził w …[13]
Eksperci branżowi ostrzegają, że rozbieżność między polityką klimatyczną Wielkiej Brytanii a Unii Europejskiej może nadwyrężyć łańcuchy dostaw w przemyśle motoryzacyjnym. Ze względu na głęboką integrację producentów kontynentalnych i brytyjskich, różnice w regulacjach mogą powodować komplikacje i dodatkowe koszty dla firm działających na obu rynkach. Rozbieżność między polityką Wielkiej Brytanii a UE może nadwyrężyć łańcuchy dostaw w przemyśle motor…[16]
