Od 4 marca 2026 r. serwisy podatkowe publikują szczegółowe wyliczenia składek ZUS za luty[2], płatnych do 20 marca, co pokazuje pełny efekt podwyżek dla firm na skali, podatku liniowym i ryczałcie. Tzw. „duży ZUS”, czyli pełne składki społeczne bez zdrowotnej, wynosi 1 926,76 zł miesięcznie[5], do czego dochodzi składka zdrowotna: 9% dochodu na skali i 4,9% dochodu na podatku liniowym, nie mniej niż 432,54 zł dla osoby na skali. Na ryczałcie składka zdrowotna ma formę kwotową (498,35 / 830,58 / 1 495,04 zł w zależności od progu przychodu), co razem ze składkami społecznymi daje obciążenie od ok. 2 425 zł do ponad 3 400 zł za luty. Dla wielu mikroprzedsiębiorców, którzy wykorzystali wakacje składkowe w grudniu 2025 r. i styczniu 2026 r., marzec staje się pierwszym miesiącem realnego zderzenia z wyższymi kosztami, utrudniając odkładanie na prywatną emeryturę i podnosząc próg opłacalności działalności.
Marzec miesiącem wyższych składek ZUS
Podwyżka składek wynika z wyższej prognozy przeciętnego wynagrodzenia[11] przyjętej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) i ustawodawcę, a według wyliczeń oznacza wzrost składek społecznych o ok. 9%, a minimalnej zdrowotnej dla skali i liniowego nawet o ok. 37% rok do roku. Jednoosobowe działalności gospodarcze i wspólnicy spółek cywilnych powinni sprawdzić, czy nie mają dwumiesięcznej „luki”[12] po wakacjach składkowych, jaką formę opodatkowania stosują oraz czy spełniają kryteria mikroprzedsiębiorcy, by w dalszej części roku jeszcze raz skorzystać z przerwy w płatności składek. Wyższe wpłaty nominalnie zwiększą przyszłe świadczenia z ZUS, ale realny efekt dla emerytury pozostanie zależny od inflacji i przyszłych zmian systemu. są zapowiedziane na 6, 7 i 13 marca prace techniczne[49] w systemie eZUS, które chwilowo ograniczają dostęp do kont i infolinii.
Brytyjskie regulacje i inflacja a portfele Polaków
W Wielkiej Brytanii 24 lutego 2026 r. urząd [[4: Financial Conduct Authority (FCA) przedstawił raport 'Regulatory Priorities: Insurance’] ] na 2026 r., który kładzie nacisk na jakość likwidacji szkód, zrozumiałość zakresu ochrony, dostępność polis dla klientów wrażliwych oraz „fair value” produktów. Regulator zapowiada większą kontrolę nad czasem i standardami obsługi szkód, w tym nad outsourcowanymi likwidatorami, oraz wspiera wykorzystanie sztucznej inteligencji w underwritingu i obsłudze przy jednoczesnym upraszczaniu regulacji w oparciu o zasady Consumer Duty. Międzynarodowe grupy ubezpieczeniowe mogą dążyć do ujednolicenia praktyk także w Polsce, co może oznaczać czytelniejsze ogólne warunki ubezpieczenia i mocniejsze wymogi dotyczące „uczciwej wartości” dla klienta.
Równolegle zakłada, że inflacja CPI w Wielkiej Brytanii spadnie[3] z ok. 3,4% w 2025 r. do 2,3% w 2026 r., a w latach 2027–2028 utrzyma się na poziomie 2,0%, czyli celu Banku Anglii. W prognozach uwzględniono również oczekiwany spadek stopy bazowej z 3,75% do ok. 3,3% do końca potem ponowny wzrost w okolice 4% do 2030 r. Dla setek tysięcy Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii oznacza to presję na obniżkę rat kredytów hipotecznych, ale też stopniowe zmniejszanie oprocentowania depozytów. Konsumenci powinni sprawdzić terminy odnowienia stałych stóp w kredytach, warunki refinansowania oraz realne oprocentowanie kont oszczędnościowych – zysk powyżej prognozowanej inflacji 2,3% daje szansę na utrzymanie siły nabywczej oszczędności.
Wyciek danych LexisNexis i ataki na karty
Na początku marca głośnym echem odbił się również cyberatak na Lexis. Nexis Legal & Professional. Grupa Fulcrum. Sec ogłosiła, że 24 lutego wykorzystała podatność „React2. Shell”[1] w aplikacji frontowej działającej w chmurze AWS i uzyskała dostęp do ok. 2,04 GB danych strukturalnych. W swoim manifeście hakerzy mówią o 3,9 mln rekordów, z czego profilowe dane ok. 400 tys. użytkowników (imię, nazwisko, e‑mail, telefon, rola, ID użytkownika), dane 21 tys. kont klientów instytucjonalnych oraz 53 „sekrety” z usługi AWS Secrets Manager, w tym klucze do baz danych i integracji. Lexis. Nexis przyznaje „nieautoryzowany dostęp do ograniczonej liczby serwerów”, podkreśla jednak, że chodzi głównie o dane sprzed 2020 r. i że nie ma dowodów na naruszenie systemów produkcyjnych. Dla prawników, urzędników i klientów instytucjonalnych oznacza to podwyższone ryzyko phishingu i podszywania się pod instytucje, a banki i ubezpieczyciele muszą liczyć się z koniecznością dokładniejszej weryfikacji tożsamości tych grup klientów.
Osobny incydent dotknął klientów sklepu internetowego Service Lighting Inc. w USA. Pomiędzy 12 marca a 16 września 2025 r. na stronę e‑sklepu wstrzyknięto złośliwy skrypt Java. Script przechwytujący dane kart płatniczych podczas transakcji, co wykryto dopiero 2 lutego 2026 r. Naruszenie obejmuje 25 736 osób[29]. Naruszenie obejmuje potencjalnie wyciek imienia i nazwiska, numeru karty, daty ważności, kodu CVV oraz adresów. Firma zaleca klientom zamknięcie lub zmianę numeru karty oraz kontakt z biurami informacji kredytowej, niektórym oferuje darmowy monitoring kredytowy. Przypadek pokazuje, że „skimmery” na stronach e‑commerce wciąż skutecznie omijają zabezpieczenia i mogą dotknąć również Polaków płacących kartą w zagranicznych sklepach. Kluczowe staje się włączenie powiadomień SMS lub push o transakcjach, ustawienie limitów płatności i regularny przegląd wyciągów.
Zaostrzenie walki z fraudami i rola realnego oprocentowania
W Stanach Zjednoczonych opisuje zaostrzanie prawa wobec tzw. „cappers and runners”[27] – osób naganiających ofiary wypadków do konkretnych prawników czy klinik. W stanie Georgia projekt ustawy HB 1344 przewiduje za zorganizowane takie działania kary do 10 lat więzienia i grzywnę do 200 tys. dolarów, a Louisiana Department of Insurance wraz z National Insurance Crime Bureau (NICB) oraz lokalną stacją 4WARN prowadzi kampanie edukacyjne i ułatwia zgłaszanie oszustw. W połączeniu z głośnymi sprawami „Cash for Crash” i sfałszowanymi roszczeniami zdrowotnymi o wartości kilkunastu milionów dolarów, te działania mają ograniczyć koszty przerzucane na uczciwych ubezpieczonych. Trend zaostrzania kar może stać się argumentem dla takich instytucji, jak Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) czy European Insurance and Occupational Pensions Authority (EIOPA), aby w Europie wzmocnić nadzór nad sprzedażą polis i monitorowaniem podejrzanych szkód.
Na rynkach finansowych w USA analizy konsumenckie z 9 marca 2026 r. wskazują, że przy inflacji CPI rzędu 2,4–2,7% rok do roku i stopie funduszy federalnych 3,5–3,75%, aby realnie „pokonać inflację”, oszczędzający powinni szukać rachunków oprocentowanych co najmniej na poziomie ok. 3%[44]. Mechanizm jest uniwersalny: jeśli oprocentowanie depozytu w Polsce lub za granicą jest niższe niż krajowa inflacja, wartość zgromadzonych środków spada. Dla polskich gospodarstw domowych oznacza to konieczność systematycznego porównywania stawek oferowanych przez banki – także w kontekście zbliżających się w Polsce i w Wielkiej Brytanii potencjalnych obniżek stóp procentowych – oraz szybkiego przenoszenia nadwyżek z nieoprocentowanych rachunków bieżących na krótkoterminowe konto oszczędnościowe lub lokatę, zanim okno wysokich stawek zacznie się zamykać.
Źródła
Powiązane wpisy:
- Nowe tablice życia, spór o kredyt konsumencki i rosnące koszty ubezpieczeń
- Emerytury, kredyty, ubezpieczenia i AI: najważniejsze zmiany tygodnia 18–25 marca 2026
- Emerytury po waloryzacji, wojna o depozyty i nowe reformy podatkowe w USA
- Marcowe zmiany w emeryturach i nowych regulacjach finansowych na świecie
