Konsorcjum inwestorów złożone z Advent International, Fed. Ex Corp., A&R Investments (wehikuł Rafała Brzoski) oraz PPF Group uzgodniło z InPost S. A. warunki rekomendowanej oferty publicznej[1] po 15,60 EUR za akcję. Wycena spółki sięga ok. 7,8 mld EUR[4] (ok. 9,2–9,3 mld USD), a zarząd i rada nadzorcza jednogłośnie popierają transakcję[3]. Akcjonariusze posiadający ok. 48% kapitału zadeklarowali już głosowanie „za”[2], a domknięcie oferty przewidziano na drugą połowę 2026 r., po uzyskaniu zgód regulacyjnych. Advent i Fed. Ex mają mieć po 37% udziałów[6], A&R Investments 16%, a PPF Group 10%. In. Post, który dysponuje siecią ok. 61 tys. automatów paczkowych[5] w 9 krajach, zachowa centralę i główne operacje w Polsce, ale o strategii będzie decydować międzynarodowe konsorcjum.
Przejęcie InPostu i znaczenie dla Polski
Drewry Supply Chain Advisors odnotowało piąty z rzędu spadek[8] Drewry World Container Index – do 1 933 USD za 40‑stopowy kontener (‑1% tydzień do tygodnia, ok. ‑40% rok do roku). Najmocniej tanieją trasy Azja–Europa i Azja–USA: stawka Shanghai–Rotterdam wynosi ok. 2 127–2 164 USD/FEU[9], Shanghai–Genua 2 965–3 048 USD/FEU, Shanghai–Los Angeles 2 214–2 239 USD/FEU, a Shanghai–Nowy Jork 2 800–2 819 USD/FEU, co oznacza spadki rzędu 28–55% rok do roku[10]. Dla polskich importerów to realne obniżenie kosztów, ale dla armatorów – presja na rentowność, ryzyko dalszych blank sailings i możliwe opóźnienie inwestycji w dekarbonizację floty.
Taniejący fracht morski i wąskie gardła
ITS Logistics w lutowym indeksie Port/Rail Ramp Freight Index wskazało[11], że styczniowe importy kontenerowe do USA wyniosły 2 318 722 TEU[12] (‑6,8% rok do roku, lecz powyżej średniej z ostatnich sześciu lat). Udział portów East & Gulf Coast w imporcie wzrósł do 40,8% wobec 39,3% w grudniu, a importy z Chin zwiększyły się o 9,3% miesiąc do miesiąca, pozostając jednak ok. 22% poniżej poziomu z 2025 r. Jednocześnie utrzymują się „poważne zatory” w terminalach kolejowych Chicago, Cincinnati i Memphis, potęgowane zimową pogodą, co komplikuje planowanie korytarzy multimodalnych także dla eksporterów z Polski. W Azji Kuehne+Nagel raportuje silne zatory w porcie Chittagong w Bangladeszu[15] – w okresie 31 stycznia–9 lutego zanotowano 104 godziny przestojów, a statki pozbawione własnych dźwigów czekają na nabrzeżu 4–5 dni, jednostki z dźwigami 2–3 dni. To bezpośrednie ryzyko dla dostaw tekstyliów i odzieży do Europy.
Sezonowe zawirowania w USA i Bangladeszu
W europejskim transporcie pasażerskim luty przynosi serię zakłóceń. We Francji trzy związki kontrolerów ruchu lotniczego SNCTA, UNSA‑ICNA i USAC‑CGT przeprowadziły 48‑godzinny strajk 9–10 lutego 2026 r.[16], który doprowadził do odwołania ok. 180 lotów[17] oraz średnich opóźnień rzędu 1 godziny w Paris‑Orly i 2 godzin w Marsylii, mimo decyzji regulatora DGAC o redukcji operacji odpowiednio do 50% i 30%. Skutki odczuły linie Air France[28], British Airways, easy. Jet, Ryanair i inni przewoźnicy tranzytujący przez francuską przestrzeń powietrzną, a związki zapowiadają kolejne protesty, w tym październikowy czterodniowy strajk ATC. W tym samym czasie hiszpańska RENFE prowadzi strajk 9–11 lutego, a Eurostar odwołuje połączenia na trasach Paryż–Amsterdam, Amsterdam–Paryż i Kolonia–Paryż (terminowana w Brukseli), co uderza w główne korytarze kolejowe kontynentu.
Fala strajków w europejskim transporcie pasażerskim
We Włoszech Ministerstwo Transportu skorzystało z uprawnień nadzwyczajnych i przesunęło ogólnokrajowy strajk[19] na lotniskach z 16 na 26 lutego 2026 r., aby zabezpieczyć ruch w trakcie zimowych igrzysk Mediolan–Cortina. Według szacunków decyzja ta uchroni ok. 27 000 pasażerów przed bezpośrednimi zakłóceniami, przy jednoczesnym obowiązku utrzymania części lotów w ramach tzw. „fasce garantite”. przesunęło ogólnokrajowy strajk na lotniskach z 16 na 26 lutego 2026 r. Kalendarz strajków potwierdza jednak Kalendarz 24‑godzinny protest pracowników grupy kolejowej FS Group[22] (Trenitalia, Mercitalia Rail i inne spółki) od 21:00 27 lutego do 20:59 28 lutego. Może to sparaliżować dalekobieżne i regionalne przewozy pasażerskie oraz utrudnić obsługę ładunków intermodalnych w szczycie sezonu turystycznego i sportowego.
Nowe technologie i kierunek polityki UE
Na poziomie technologii serwis Talking Logistics zwraca uwagę na narzędzie SecureBOL firmy Overhaul[24], służące do weryfikacji konosamentów i wykrywania fraudów, oraz usługę śledzenia przewozów kolejowych na poziomie numeru VIN przygotowaną przez TransmetriQ dla sektora automotive. Brak jeszcze danych o skali wdrożeń, ale rozwiązania te podnoszą standard cyfrowej kontroli nad łańcuchami dostaw. Równolegle Komisja Europejska zapowiada ustawę „Industrial Accelerator Act”[25], która ma wprowadzić w zamówieniach publicznych wymóg preferowania produktów wytworzonych w UE i o niskim śladzie węglowym. Projekt, który ma się pojawić jeszcze w lutym 2026 r., może silnie wpłynąć na przetargi na tabor i infrastrukturę transportową w Polsce , premiując producentów „EU‑made” i rozwiązania niskoemisyjne.
Źródła
- [1] tradingview.com
- [2] ttnews.com
- [3] stattimes.com
- [4] whtc.com
- [5] morningstar.com
- [6] globalbankingandfinance.com
- [8] shippingtelegraph.com
- [9] container-news.com
- [10] trasportoeuropa.it
- [11] its4logistics.com
- [12] globenewswire.com
- [15] mykn.kuehne-nagel.com
- [16] visahq.com
- [17] visahq.com
- [19] visahq.com
- [22] striketracker.app
- [24] talkinglogistics.com
- [25] reuters.com
- [28] visahq.com
Powiązane wpisy:
