Dziś obchodzimy: Międzynarodowy Dzień Romów

Przejęcie ZIM przez Hapag‑Lloyd, strajki w Argentynie i zimowe zakłócenia korytarzy logistycznych

ZIM Integrated Shipping Services zawarł wiążącą umowę[2] przejęcia przez Hapag‑Lloyd za 35 USD za akcję w gotówce, co daje wartość kapitałową ok. 4,2 mld USD[14]. Po połączeniu armatorzy dysponować będą flotą ponad 400 statków[13] o łącznej pojemności ok. 3 mln TEU i prognozowanych przeładunkach przekraczających 18 mln TEU rocznie w 2027 r., z czego ZIM wnosi ok. 713 tys. TEU[21], w tym ok. 40 jednostek zasilanych LNG. Izraelski fundusz FIMI Opportunity Funds wydzieli z transakcji „New ZIM”[8] z 16 statkami i utrzymaniem „złotej akcji” państwa Izrael, aby zabezpieczyć kluczowe połączenia tego kraju[17]. Przejęcie wzmacnia pozycję Hapag‑Lloyda jako piątej co do wielkości linii kontenerowej[15] na świecie i może przełożyć się na korektę siatki serwisów Azja–Europa, w tym połączeń obsługujących Gdańsk i Gdynię oraz warunków negocjacji stawek dla polskich eksporterów i importerów.

Rekordowe przejęcie w żegludze kontenerowej

Na rynku żeglugowym jednocześnie postępuje korekta stawek. średnie stawki spot z Dalekiego Wschodu spadły do 1 889 USD/FEU[6] na kierunku do zachodniego wybrzeża USA, 2 688 USD/FEU na wschodnie wybrzeże USA, 2 251 USD/FEU do Europy Północnej i 3 363 USD/FEU do basenu Morza Śródziemnego. W części korytarzy rośnie przy tym oferowana pojemność – na przykład na trasie Far East–US West Coast o 2,7% tydzień do tygodnia – co wzmacnia presję na marże armatorów takich jak Maersk, MSC, CMA CGM czy Hapag‑Lloyd. oznacza to niższe koszty importu z Azji[9], ale też większe ryzyko odwoływania rejsów, gdy przewoźnicy próbują stabilizować poziom frachtów[46].

Strajki i pogarszająca się niezawodność serwisów

Równolegle drastycznie pogarsza się globalna niezawodność serwisów oceanicznych. W styczniu 2026 r. tylko 29% zawinięć statków kontenerowych odbyło się „na czas”[4], przy średnim opóźnieniu 4,2 dnia. Na kierunku Europa–Ameryka Północna punktualność spadła do 32%, a z Dalekiego Wschodu do Ameryki Północnej do 29%. Xeneta odnotowała też na luty i marzec 93 odwołane rejsy[19] o łącznej pojemności ok. 687 tys. TEU, co uderza w klientów aliansów z udziałem MSC, Ocean Alliance oraz nowej sieci Gemini Cooperation Maersk–Hapag‑Lloyd. oznacza to konieczność wydłużania planowanych czasów dostaw[10], wyższe zapasy bezpieczeństwa i większe zainteresowanie usługami z gwarantowanym załadunkiem lub alternatywnymi korytarzami kombinowanymi.

Zimowe zakłócenia i nowe regulacje w infrastrukturze

Silne napięcia społeczne uderzają w logistykę w Argentynie. Konfederacja CGT przeprowadziła 19 lutego 24‑godzinny strajk[1] generalny przeciwko reformie prawa pracy prezydenta Javiera Milei, z niemal całkowitym wstrzymaniem transportu publicznego, w tym lotów krajowych i międzynarodowych. Linia Aerolíneas Argentinas odwołała 255 lotów[30], co dotknęło ok. 31 tys. pasażerów[29]przyniosło szacowane straty rzędu 300 mln USD[16]. Jednocześnie federacja FESIMAF prowadziła 48‑godzinny strajk portowy[11] (18–19 lutego), który praktycznie zatrzymał załadunki zbóż w kompleksie Rosario/San Lorenzo–Timbúes i innych 17 terminalach, opóźniając co najmniej 12 statków z ok. 381 tys. ton ładunków[41] zbożowo‑oleistych. Zakłócenia w jednym z kluczowych eksporterów soi, kukurydzy i pszenicy mogą przełożyć się na krótkoterminowe wzrosty cen surowców i komplikacje w łańcuchach dostaw do Europy, także dla polskich importerów pasz.

Lotnictwo między rekordami finansowymi a presją na dekarbonizację

Pogoda mocno uderza w transport intermodalny[22] w regionie Bałtyku. W drugim tygodniu lutego śnieżyce doprowadziły do poważnych problemów w Baltic Hub w Gdańsku, gdzie 17 lutego opóźnienia pociągów intermodalnych przekraczały 48 godzin, a na bocznicy oczekiwało ponad 2 500 kontenerów. Aby rozładować zator, terminal od godz. 6:00 19 lutego do 6:00 21 lutego anulował wszystkie zaplanowane okna dla pociągów i nie przyjmował dodatkowych składów, co bezpośrednio przełożyło się na dostawy do zaplecza w Polsce, Czechach i na Słowacji. Podobne ograniczenia wprowadzono w porcie Hamburg, gdzie zarząd portu wraz z operatorem kolejowym METRANS informował o przeciążeniu infrastruktury, niedoborze wagonów i lokomotyw do obsługi ładunków importowych. Tymczasem w Polsce Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S. A. podpisał z PORR S. A. umowę[7] typu „zaprojektuj i wybuduj” o wartości 114,6 mln zł netto na modernizację Nabrzeża Węglowego i Nabrzeża Administracyjnego w Basenie Górniczym. Projekt przewiduje podniesienie nośności nawierzchni do 40 kN/m²[24], pogłębienie do –12 m, obsługę statków o zanurzeniu do –10,6 m i nośności do 100 000 DWT oraz rozbudowę ok. 335 m nabrzeża, przebudowę 121 m z budową rampy ro‑ro i modernizację torów 301, 302, 303, 344 do jesieni 2029 r.

Nowe regulacje i wyniki finansowe kształtują także sytuację w lotnictwie. W Kanadzie Ministerstwo Transportu i Zrównoważonej Mobilności Québecu wprowadzi od połowy marca[3] wiosenne limity obciążeń dla ciężarówek w trzech strefach – od 16 marca do 15 maja, 23 marca do 22 maja i 30 marca do 29 maja – redukując dopuszczalne naciski osi o ok. 8–20%. Przekłada się to na maksymalne masy ładunku w kontenerach, np. do 19 050 kg dla 20‑stopowego kontenera typu dry i do 19 950 kg dla 40‑stopowego HC, co wymusza mniejsze partie lub większą liczbę transportów przy obsłudze portów Québecu i Montrealu. Z kolei w Wielkiej Brytanii Heathrow Airport Holdings zwiększa pulę zachęt do stosowania[5] zrównoważonego paliwa lotniczego SAF do ponad 80 mln GBP, dążąc w 2026 r. do udziału 5,6% SAF w zużyciu paliwa, czyli ok. 350 tys. ton, z dodatkową ilością 124 068 ton ponad krajowy mandat 3,6%. Program może obniżyć emisje CO₂ o ok. 600 tys. ton w całym cyklu życia, co odpowiada ponad 950 tys. podróży w klasie ekonomicznej na trasie Heathrow–JFK, ale jednocześnie zapowiada wzrost kosztów dla linii, które mogą częściowo przerzucić je na pasażerów. W tle cztery największe amerykańskie linie – Delta Air Lines, United Airlines, American Airlines i Southwest Airlines – zamknęły 2025 r. z rekordowymi przychodami; sama Delta osiągnęła 58,3 mld USD przychodów i 5 mld USD zysku przed opodatkowaniem, a United zanotował 1,04 netto w IV kwartale, co wzmacnia ich pozycję na trasach transatlantyckich ważnych również dla polskich podróżnych i eksporterów.


Powiązane wpisy:

Udostępnij: