Przełom na Morzu Czerwonym i otwarcie drogi S6 – kluczowe wydarzenia w transporcie i logistyce pod koniec 2025 roku

W ostatnim tygodniu grudnia 2025 roku kontenerowiec CMA CGM Jacques Saade przepłynął Kanał Sueski, zapowiadając powrót gigantów na tę trasę

Powrót gigantów na Morze Czerwone i wpływ na rynek frachtowy

23 grudnia 2025 roku kontenerowiec CMA CGM Jacques Saade o pojemności 23 tysięcy TEU przepłynął Kanał Sueski, co oznacza powrót francuskiego armatora na tę strategiczną trasę[1] po dwóch latach przerwy spowodowanej atakami Houthi. Decyzja ta jest znaczącym sygnałem odwrócenia kryzysu morskiego[2], który zmuszał statki do długiego opływania Afryki, wydłużając czas podróży o około dwa tygodnie[3]. Również duński armator Maersk przeprowadził testowy tranzyt statkiem Maersk Sebarok, choć zachowuje ostrożność w porównaniu do agresywnej strategii CMA CGM. Powrót na Kanał Sueski może uwolnić na rynek dodatkowe 2 miliony TEU pojemności, co przy rekordowym portfelu zamówień na 2026 rok wynoszącym 11,6 miliona TEU grozi gwałtownym spadkiem stawek frachtowych i wojną cenową w pierwszej połowie roku. Ponadto, ryzyko incydentów pozostaje wysokie, co wywiera presję na ubezpieczycieli i może wpłynąć na stabilność łańcuchów dostaw między Azją a Europą.

Nowa droga ekspresowa S6 poprawia transport na Pomorzu

W Polsce 22 grudnia 2025 roku oddano do użytku kluczowy, 46-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S6[4] między Koszalinem a Słupskiem. Ta inwestycja domyka ponad 200-kilometrowy ciąg ekspresowy od Goleniowa (S3) do Słupska[5], co ma istotne znaczenie dla transportu na Pomorzu i obsługi portów morskich. Nowa trasa wyprowadza tranzyt ciężarówek z drogi krajowej nr 6, skracając czas dostaw na osi Szczecin–Gdańsk, a także zwiększając atrakcyjność inwestycyjną terenów wokół Koszalina i Słupska, szczególnie pod kątem magazynów logistycznych. Inwestycję zrealizowały Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz konsorcja budowlane. Usprawnienie komunikacji poprawi również bezpieczeństwo ruchu[6], szczególnie w okresie zimowym i świątecznym.

Cyberataki uderzają w logistykę francuską i polską

W ostatnim tygodniu grudnia sektor logistyczny zmagał się z poważnymi cyberatakami. Francuska poczta La Poste padła ofiarą ataku typu DDoS[7], który sparaliżował usługi bankowe oraz śledzenie przesyłek kurierskich Colissimo. Równolegle Mondial Relay, należąca do polskiej grupy In. Post, zgłosiła wyciek danych klientów, obejmujący imiona, adresy e-mail oraz numery śledzenia przesyłek. Ataki miały miejsce w dniach 22-23 grudnia, w krytycznym okresie szczytu paczkowego. Skutki mogą być poważne – grożą pozwami i karami RODO, a także utratą zaufania klientów e-commerce we Francji i Belgii. W 2026 roku sektor TSL w Polsce będzie musiał zwiększyć nakłady na cyberbezpieczeństwo, aby zapobiec podobnym incydentom.

Spadek cen ropy Brent mimo napięć geopolitycznych

Na rynku paliw niespodziewanie ceny ropy Brent spadły o 2,5% w tygodniu poświątecznym[9], osiągając poziom około 60,64 USD za baryłkę, co jest najgorszym wynikiem rocznym od pięciu lat. Pomimo napięć geopolitycznych, inwestorzy skupiają się na prognozach Międzynarodowej Agencji Energetycznej wskazujących na gigantyczną nadpodaż surowca w 2026 roku, szacowaną na 3,8 miliona baryłek dziennie. Rywalizacja między OPEC+ a producentami z USA i Ameryk wpływa na decyzje dotyczące ewentualnych cięć wydobycia, które mogą być konieczne, by ustabilizować ceny. Dla przewoźników oznacza to niższe koszty paliwa w pierwszym kwartale 2026 roku oraz zmniejszenie presji inflacyjnej w transporcie drogowym.

Nowe regulacje SENT i ich konsekwencje dla przewoźników

Od 1 stycznia 2026 roku wchodzi w życie obowiązek zgłaszania przewozów międzynarodowych[10] w systemie SENT dla przewoźników z Unii Europejskiej, Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu oraz Szwajcarii. To rewolucyjna zmiana mająca na celu uszczelnienie rynku, ale jednocześnie wprowadzająca nowe bariery biurokratyczne. Przewoźnicy zagraniczni muszą zarejestrować się w Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych[11], a brak rejestracji grozi wysokimi karami i zatrzymaniem pojazdów. Ministerstwo Finansów oraz Krajowa Administracja Skarbowa przygotowują się[12] na chaotyczne pierwsze tygodnie stycznia, które mogą przynieść zatory na granicach i ograniczenia podaży samochodów ciężarowych w relacjach z i do Polski.

Wzrost stawek frachtowych przed Chińskim Nowym Rokiem

W ostatnim tygodniu grudnia Na linii Szanghaj–Rotterdam wzrost wyniósł 8%, osiągając 2584 USD za FEU[13], natomiast na trasie transpacyficznej (Szanghaj–USA) wzrost sięgnął 18-19%[14]. Przyczyną jest przedświąteczny szczyt zamówień oraz obawy związane z nadchodzącym Chińskim Nowym Rokiem, który przypada na 17 lutego 2026 roku, a także potencjalne nowe cła w USA. Armatorzy wprowadzają General Rate Increase (GRI), co przekłada się na krótkoterminowy wzrost kosztów importu z Azji. Po lutym spodziewana jest jednak korekta w dół z powodu nadpodaży pojemności na rynku.

Zakłócenia lotnicze i zmiany w rozkładzie PKP

W Europie trwa fala strajków personelu naziemnego na lotniskach w okresie 19–29 grudnia[15]strajki prowadzone przez Azul Handling dla Ryanaira trwają do 31 grudnia[16] na 12 lotniskach. Lotnisko Luton, obsługiwane przez Easy. Jet, doświadczyło protestów w dniach 19-22 oraz 26-29 grudnia, a w Hiszpanii strajki grudnia Zakłócenia te mają wpływ na powroty świąteczne i przewozy cargo typu belly cargo. W odpowiedzi rośnie znaczenie alternatywnego transportu, takich jak Road Feeder Service (RFS). W Polsce natomiast PKP Intercity wprowadziło nowy rozkład jazdy, zwiększając liczbę pociągów do 555 dziennie[18], co oznacza wzrost o 50 połączeń rok do roku. Remonty torów na Podkarpaciu powodują jednak utrudnienia, zwłaszcza odcięcie Krosna od połączeń regionalnych, co wymusza korzystanie z komunikacji zastępczej.

Prognozy nadpodaży i wyzwania dla branży morskiej w 2026 roku

Analitycy z firm Xeneta i Drewry ostrzegają przed poważnymi wyzwaniami[19] dla branży morskiej w 2026 roku. Powrót na Kanał Sueski oraz rekordowy portfel zamówień statków o pojemności 11,6 miliona TEU mogą doprowadzić do nadpodaży mocy przewozowych. Jednocześnie prognozuje się spadek popytu na TEU-mile o 6% przy powrocie na Suez. To może wywołać „rynkową rzeź” skutkującą bankructwami mniejszych armatorów oraz kolejną falą konsolidacji. Dla importerów oznacza to jednak tańszy fracht i potencjalne korzyści cenowe. Wzrost kosztów emisji CO2 w ramach pełnego wdrożenia EU ETS od stycznia 2026 roku dodatkowo wpłynie na ceny importu i może przesunąć część wolumenów do portów spoza Unii Europejskiej.

Udostępnij: