Dziś obchodzimy: Międzynarodowy Dzień Romów

Zakłócenia żeglugi, cięcia w Kuehne+Nagel i rekordowy popyt lotniczy zmieniają globalny transport

Napięcia w rejonie Morza Czerwonego i Cieśniny Ormuz nadal silnie zaburzają[1] żeglugę między Azją a Europą. Według analiz BRF Logistics armatorzy wciąż omijają Kanał Sueski, co wydłuża rejsy Azja–Europa o około 10–14 dni i ogranicza efektywną podaż slotów kontenerowych. Raport kwartalny „Logistics Report March 2026” wskazuje, że w szczycie kryzysu wolumeny przewozów w tym regionie spadły o około 60%, a większość serwisów nadal biegnie wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Autorzy raportu szacują, że pojedynczy rejs omijający Suez generuje około 1 mln dolarów dodatkowych kosztów paliwa, przy jednoczesnym wzroście opłat ubezpieczeniowych i portowych.

Morze Czerwone wydłuża trasy Azja–Europa

BRF Logistics podkreśla, że wielu głównych przewoźników[3] w ostatnich dniach ponownie koryguje siatki połączeń, a stawki frachtowe pozostają bardzo zmienne, bez stabilnych widełek cenowych. Sytuacja uderza w eksporterów i importerów w Unii Europejskiej, Ameryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, w tym w podmioty z Polski. Eksperci zwracają uwagę na ryzyko dalszego wzrostu stawek oceanicznych i dopłat wojennych oraz na konieczność zwiększania zapasów bezpieczeństwa w Europie Środkowej. Może to wzmocnić znaczenie korytarzy lądowych przez Europę Środkowo‑Wschodnią jako zabezpieczenia dla łańcuchów dostaw i pobudzić rozwój kombinacji sea–air i rail–sea.

Kuehne+Nagel tnie koszty i stawia na automatyzację

Na tle napięć geopolitycznych własne dostosowania ogłasza globalny operator logistyczny Kuehne+Nagel[7]. W komunikacie z 2 marca 2026 r. spółka poinformowała, że w 2025 r. dział Sea Logistics osiągnął przychód netto 8,8 mld franków szwajcarskich, powtarzalny EBIT 585 mln franków i obsłużył 4,3 mln TEU, utrzymując pozycję lidera w transporcie morskim. Jednocześnie, według depeszy Reuters, zarząd podniósł plan redukcji zatrudnienia do ponad 2000 etatów po 17% spadku powtarzalnego wyniku operacyjnego w 2025 r. Firma nie ujawniła dokładnej kwoty planowanych oszczędności, ale zapowiada pełne efekty programu w 2026 r. i prognozuje powtarzalny EBIT dla całej grupy na poziomie 1,2–1,4 mld franków.

Cięcia w Kuehne+Nagel mogą przełożyć się na korektę stawek usług[6] 3PL i 4PL, zmiany w czasie realizacji zleceń oraz dostępności przepustowości dla klientów w Europie, w tym w Polsce. Kierownictwo spółki wskazuje na rosnącą rolę transportu lotniczego w bilansowaniu zakłóceń morskich i ostrzega, że przesunięcia ładunków z morza do powietrza mogą pogłębić niedobór przepustowości w lotniczym cargo, mimo wciąż niewykorzystanych około 18% globalnej pojemności w lukach bagażowych samolotów pasażerskich. Jednocześnie operator przyspiesza automatyzację i cyfryzację procesów, aby zredukować presję kosztową przy mniejszym zatrudnieniu.

Rekordowe wypełnienie samolotów według IATA

Nowe dane International Air Transport Association (IATA) z 1–2 marca 2026 r. pokazują, że globalny popyt pasażerski na początku roku pozostaje wysoki[4]. W styczniu 2026 r. całkowity popyt mierzony wskaźnikiem RPK był o 3,8% wyższy niż rok wcześniej, przy wzroście podaży miejsc (ASK) o 3,5% i średnim współczynniku wypełnienia na poziomie 82,0%, najwyższym w historii dla tego miesiąca. Popyt na lotach międzynarodowych wzrósł o 5,9% rok do roku, podczas gdy ruch krajowy praktycznie się nie zmienił (+0,1%), co IATA wiąże m.in. z przesunięciem Chińskiego Nowego Roku z stycznia 2025 r. na luty 2026 r. Przy braku szczegółowych danych o przychodach stowarzyszenie ocenia, że przy dodatnim tempie wzrostu podaży i wysokim wypełnieniu rynek może nadal rosnąć w „zdrowym” tempie.

W styczniu 2026 r. całkowity popyt mierzony wskaźnikiem RPK był o 3,8% wyższy niż rok wcześniej[5], przy wzroście podaży miejsc (ASK) o 3,5% i średnim współczynniku wypełnienia na poziomie 82,0%, najwyższym w historii dla tego miesiąca. Popyt na lotach międzynarodowych wzrósł o 5,9% rok do roku, podczas gdy ruch krajowy praktycznie się nie zmienił (+0,1%), co IATA wiąże m.in. z przesunięciem Chińskiego Nowego Roku z stycznia 2025 r. na luty 2026 r. Przy braku szczegółowych danych o przychodach stowarzyszenie ocenia, że przy dodatnim tempie wzrostu podaży i wysokim wypełnieniu rynek może nadal rosnąć w „zdrowym” tempie.

Pełne koszty emisji CO₂ dla linii w UE

Według IATA linie lotnicze na świecie do marca zwiększą liczbę oferowanych miejsc o około 5,2%, co oznacza powrót na wielu kierunkach do mocno konkurencyjnego rynku, ale bez wyraźnej presji na duże obniżki cen biletów w sezonie letnim. Wysokie współczynniki wypełnienia i rosnący ruch międzynarodowy podnoszą wagę efektywnego wykorzystania slotów lotniskowych i przepustowości portów przesiadkowych, w tym tych obsługujących pasażerów z i do Polski. Jednocześnie zwiększa się wrażliwość systemu na zakłócenia wynikające ze strajków czy zmian regulacyjnych w europejskiej kontroli ruchu lotniczego.

Analiza organizacji Climate Catalyst z marca 2026 r. przypomina[19], że od 2026 r. w systemie EU ETS dla lotnictwa zniesiono bezpłatne uprawnienia emisyjne. Przewoźnicy operujący w europejskiej przestrzeni powietrznej, w tym linie latające z i do Polski, muszą teraz w pełni pokrywać koszty emisji CO₂ z własnych środków. Tego samego dnia, 4 marca 2026 r., instytucje Unii Europejskiej ogłosiły projekt „Industrial Accelerator Act”, który ma wspierać skalowanie produkcji zielonego wodoru – kluczowego surowca do wytwarzania syntetycznych e‑paliw dla lotnictwa.

Niemcy przygotowują się na kolejną falę strajków

Równolegle do globalnych zmian w lotnictwie europejską mobilność zakłócają strajki w transporcie publicznym w Niemczech[2]. Według serwisu Strike. Tracker i komunikatów związku zawodowego ver.di po ogólnokrajowym, 48‑godzinnym strajku lokalnego transportu publicznego w 14 krajach związkowych 27–28 lutego, związkowcy ogłosili kolejne akcje ostrzegawcze od 9 do 11 marca 2026 r.. W Turyngii planowany jest trzydniowy strajk lokalnych przewoźników w Erfurcie, Jenie, Gerze, Weimarze, Nordhausen i Gotha, który potrwa od 9 marca od godziny 03:00 do 12 marca do godziny 05:00 i może w dużej mierze zatrzymać ruch tramwajów i autobusów.

Tego samego dnia, 9 marca, zaplanowano jednodniowe strajki ostrzegawcze miejskich operatorów transportu w Rostocku i Dortmundzie[11]. Fala protestów uderza bezpośrednio w codzienną mobilność mieszkańców, dojazdy do pracy, szkół i na lotniska, a pośrednio także w logistykę miejską i segment dostaw ostatniej mili. Dla przewoźników, spedytorów i firm e‑commerce oznacza to konieczność wprowadzania awaryjnych planów dystrybucji, wydłużenie czasów doręczeń oraz zwiększone ryzyko opóźnień w obsłudze przesyłek na kluczowym rynku niemieckim, silnie powiązanym z gospodarką Polski.


Powiązane wpisy:

Udostępnij: