any „Ensuring American Space Superiority”, w którym nakazał agencji NASA rozmieszczenie reaktora jądrowego na powierzchni Księżyca do 2030 roku. Dokument przewiduje powrót amerykańskich astronautów na Księżyc do 2028 roku w ramach programu Artemis oraz ustanowienie początkowych elementów stałej bazy księżycowej do końca dekady. Reaktor ma dostarczać co najmniej 100 kilowatów mocy elektrycznej i być gotowy do wystrzelenia w tym terminie.
Amerykański plan energii jądrowej na Księżycu
Zaledwie pięć dni później, 23 grudnia, rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos ogłosiła podpisanie kontraktu państwowego z przedsiębiorstwem NPO Ławoczkin na budowę elektrowni jądrowej na Księżycu do 2036 roku. Umowa przewiduje, że prace potrwają do 2025-2026 roku, a elektrownia zasili wspólną rosyjsko-chińską Międzynarodową Stację Badawczą na Księżycu. W przedsięwzięcie zaangażowane są również państwowa korporacja jądrowa Rosatom oraz Instytut Kurczatowa, czołowa rosyjska placówka badawcza w dziedzinie energii jądrowej.
Rosyjska elektrownia dla międzynarodowej stacji badawczej
Oba ogłoszenia podkreślają przemianę eksploracji kosmosu z dotychczasowej współpracy naukowej w coraz bardziej strategiczną rywalizację mocarstw. Zarządzenie wykonawcze Donalda Trumpa wskazuje na osiągnięcia w przestrzeni kosmicznej jako „miarę narodowej wizji i siły woli” oraz nakazuje rządowi pozyskanie dodatkowych 50 miliardów dolarów prywatnych inwestycji na amerykańskie rynki kosmiczne do 2028 roku.
Sean Duffy, pełniący obowiązki administratora NASA, wyraził obawy, że Chiny i Rosja mogłyby ogłosić strefy zakazu wstępu na Księżycu. Eksperci zwracają uwagę, że zgodnie z Traktatem o przestrzeni kosmicznej z 1967 roku żadne państwo nie może rościć sobie praw do terytorium księżycowego, jednak infrastruktura operacyjna może tworzyć faktyczną kontrolę nad określonymi obszarami na powierzchni Księżyca.
Geopolityczne konsekwencje i wyzwania technologiczne
Rosja w ostatnich latach pozostawała w tyle w wyścigu kosmicznym, co potwierdziła awaria misji Luna-25 w sierpniu 2023 roku, kiedy sonda rozbiła się o powierzchnię Księżyca. Obecnie kraj współpracuje z Chinami przy projekcie Międzynarodowej Stacji Badań Księżycowych, sformalizowanym w memorandum z 2021 roku, które przyciągnęło udział wielu państw.
Energia jądrowa jest uważana za kluczowy element trwałych operacji na Księżycu ze względu na jego specyficzny, 28-dniowy cykl obrotu. Ten cykl generuje dwa tygodnie ciągłej ciemności, co sprawia, że sama energia słoneczna jest niewystarczająca do zasilania długoterminowych baz, placówek badawczych oraz operacji wydobywczych. Stąd inwestycje w reaktory jądrowe są niezbędne do zapewnienia stabilnego i ciągłego źródła energii.
Konkurencja między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w zakresie energii jądrowej na Księżycu wpisuje się w szerszy kontekst geopolitycznych napięć przenoszonych na przestrzeń kosmiczną. Oba państwa dążą do zabezpieczenia strategicznych pozycji na Księżycu, co może wpłynąć na przyszłość międzynarodowej współpracy i regulacji dotyczących eksploracji kosmosu.
